Fundament w głowie uczniów.
Niezbędne jest jednak, aby istniał już w umysłach uczestników pewien fundament, na którym dyskusja może się oprzeć jako na najwyższej ostatecznej przesłance. Gdzie przesłanek tych jeszcze brak albo gdzie one zostały podważone lub zniszczone przez złe wpływy, tam rezultat dyskusji nie musi wypaść w kierunku upragnionym przez wychowawcę. Ostatecznie wydaje się, że gdy chodzi o możliwości psychologiczne, a nie o idealne dezyderaty pedagogiczne, wychowawca starszy, który ma kierować grupą młodych, nie może bez reszty czuć się członkiem takiej grupy na równej płaszczyźnie z innymi jej członkami. Jest to tak samo niemożliwe, jak akceptowanie całkowite tej roli przez grupę. Jego pozycja musi być w pewnym sensie wyjątkowa. Chodzi tylko o to, do czego ta wyjątkowość musi się sprowadzić, tak aby z jednej strony nie zacierała się naturalna różnica pomiędzy wychowawcą jako człowiekiem dojrzałym a grupą niedojrzałych jeszcze wychowanków, a z drugiej strony, ażeby uzyskać maksimum tego, co pod względem wychowawczym może dać bliskie obcowanie wychowawcy z grupą.
Podobne strony: wykrywanie podsłuchów Angielski on line a może angielski Piaseczno regały allegro Uczuciowe ustosunkowanie i nie tylko.